Nie mogę, kurwa, spać.
I wierzcie mi, próbowałem.
Leżę, gapiąc się w sufit, cienie przesuwają się, gdy światła miasta przenikają przez okna sięgające od podłogi do sufitu do mojej sypialni.
Za każdym razem, gdy zamykam oczy, widzę ją. Śmiejącą się na polu do minigolfa, droczącą się ze mną nad makaronem i winem, śpiącą w moich ramionach w kinie samochodowym, z oddechem muskającym moje gardło niczym
















