Stoję przy drzwiach wejściowych, a moja dłoń wciąż zaciska się na klamce, jakby była jedyną rzeczą, która utrzymuje mnie teraz w pionie. Sekundy rozciągają się przede mną, każda z nich ciężka i niemożliwie długa. Powietrze wokół wydaje się gęste, jakby napierało na mnie ze wszystkich stron, dusząc ciężarem rzeczywistości, w którą właśnie zostałam wrzucona.
Mike mija mnie pierwszy. Początkowo nic n
















