Siedzę tu, obserwując ją, próbując ocenić burzę kryjącą się za jej pełnymi emocji zielonymi oczami. Napięcie w pokoju jest gęste, niemal duszące, i wyczuwam puls jej nieregularnego bicia serca, co tylko pogłębia we mnie głód jej osoby. Moje kły bolą od naporu jej obecności, wysysając samą siłę życiową z powietrza między nami. Słowa, które właśnie wypowiedziałem, wiszą tam, zawieszone jak naładowan
















