Jazda Uberem do jej domu ciągnie się w nieskończoność, rozciągając się między nami niczym mroczna autostrada, z której nie ma ucieczki. Wiem, że powinienem był posłuchać Mike'a – wyraził się cholernie jasno, żebym tam nie jechał – ale nie mogę *nie* pojechać do niej.
Griffin siedzi obok mnie, wyglądając na tak samo zadowolonego z siebie, jak zawsze w tym swoim granatowym garniturze. Jego obecność,
















