Jestem w połowie układania na półkach stosu używanych thrillerów około południa, kiedy Gemma wchodzi frontowymi drzwiami, jakby ulica i powietrze wokół niej należały do niej. W jednej ręce trzyma kawę, okulary przeciwsłoneczne wciąż tkwią na jej głowie mimo zachmurzonego nieba, a na twarzy ma ten wyraz – ten, który mówi, że ma ochotę wywołać mały chaos.
– Dlaczego wyglądasz, jakby ktoś właśnie wrę
















