Jej spojrzenie mówi mi, że zaczyna odczuwać naszą więź.
Nie wie, jak to się nazywa ani co dokładnie oznacza. Ale moje słowa, które jej nie przerażają, lecz zamiast tego uspokajają i wyciszają, są pierwszym krokiem do tego, by zrozumiała i zaakceptowała fakt, że wszystko się zmieniło – między nami, w tym, do czego jest przyzwyczajona, i w tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość.
Mówię cicho: –
















