W życiu jest kilka rzeczy, których nigdy nie spodziewałam się zobaczyć.
Po pierwsze, krowy w okularach przeciwsłonecznych. Po drugie, mężczyzny w koszuli we flamingi, opowiadającego z pasją o „poziomach trudności dołków”.
I po trzecie, Thane'a Draevena, Pana Platynowa Karta Kredytowa, Prezesa Ponuractwa, stojącego na dywanie ze sztucznej trawy pod wulkanem z papier-mâché i trzymającego świecący w
















