Nie spodziewałem się, że będę się denerwować, stojąc w jej salonie i czekając, aż zejdzie. Byłem Thanem, kurwa, Draevenem, Królem Wampirów. Nigdy w życiu się nie denerwowałem.
Ale kiedy przekroczyła próg salonu w tej cholernej czarnej sukience? Każda komórka mojego ciała krzyczała: Moja. Chronić. Zniewolić. Teraz.
Zamiast tego mój mózg zdołał wymyślić tylko: „Jesteś... zapierająca dech”. Nieźle, a
















