Prześlizguję się obok Thane’a, kierując się prosto do wciąż otwartych drzwi wejściowych.
Czuję, że idzie za mną, jego ciężkie kroki wypełniają przestrzeń za moimi plecami. Część mnie chce na niego nakrzyczeć, żeby dał mi trochę przestrzeni, ale z drugiej strony, poniekąd sama się o to prosiłam. Nie zniknie tak po prostu po jednej prośbie.
Zatrzymuję się na podeście na zewnątrz, pauzując tylko na t
















