**Harley**
Wpatruje się we mnie, po czym pyta z kamienną twarzą:
– To właśnie wybrałaś?
– Owszem – odpowiadam zadziornie, kładąc nacisk na to słowo. – A ty się zgodziłeś. Co oznacza, że jesteś teraz kontraktowo zobowiązany, by cieszyć się tym razem ze mną.
Wypuszcza cicho powietrze z rozbawieniem, po czym mruczy:
– Wpędzisz mnie do grobu.
– Tylko jeśli będziesz miał szczęście – rzucam z uśmieszkie
















