Biorę kolejny kęs posiłku, ale siedząc naprzeciwko Thane’a, właściwie nie czuję jego smaku. Brzęk naszych sztućców o talerze to jedyny dźwięk w skądinąd cichym pokoju. Jemy w milczeniu już od dłuższego czasu – każde z nas zagubione we własnych myślach. *Moje* krążą wokół dręczącego ciężaru rozmowy, którą odbyliśmy wcześniej, siedząc na jego kanapie.
Wampir. Przeznaczeni sobie partnerzy. Przemiana
















