Cisza między nami jest gęsta i naładowana, ale różni się od ciężkiego napięcia, które czułam wcześniej, gdy nie potrafiłam do końca rozgryźć, na czym stoimy. Tym razem napięcie nie jest wypełnione tylko oczekiwaniem – jest wypełnione potrzebą jasności.
Wskazuję na pluszową kanapę w salonie za mną, czując się, jakbym wkraczała w nieznane. To nie jest normalna rozmowa, którą zaraz odbędziemy. To nie
















