W bibliotece panuje spokój, niemal surrealistyczny, gdy Harley kontynuuje rozpakowywanie najnowszych dodatków do swojej kolekcji powieści. Miękkie światło z okien pada na krawędzie regałów i rzuca długie cienie w poprzek pokoju, gdy złociste słońce późnego popołudnia sączy się do środka. Zapach książek – mieszanka starego papieru, skóry i nikłego kurzu – wisi w powietrzu, kojący w swej znajomości.
















