**Perspektywa Margot**
W sekundzie, w której zobaczyłam, jak Cara wraca do sali zgromadzeń, poczułam się tak, jakbym znów mogła oddychać.
Jej blond włosy były lekko zwichrowane od tego, że prawdopodobnie zbyt wiele razy przeczesywała je dłońmi, a jej oczy szybko zlustrowały salę — padając na mnie z absolutną precyzją. W chwili, gdy dostrzegła mój wyraz twarzy, jej brwi ściągnęły się z troską i bez
















