**Oczami Cobana**
To nie był tylko sen...
To było coś więcej...
Każdy szczegół był doskonały, od smrodu cygar i whisky po pociemniałe ściany gabinetu naszego starego domu, w którym ojciec zazwyczaj odbywał większość swoich spotkań.
Najpierw pojawiły się głosy.
Stłumione na obrzeżach, ostre w samym centrum.
– Nie waż się więcej, kurwa, przynosić mi takiego wstydu... czy ty wiesz, jak kurwa głupio w
















