**Oczami Margot**
Zapadłam się głębiej w krześle obok Cary, wciąż starając się uspokoić oddech...
Hałas siłowni zszedł na dalszy plan, gdy odtwarzałam swój poranek z Cobanem, zdając przyjaciółce relację z moich najnowszych doświadczeń z kryminalistą w celi...
– Zabiłby mnie, gdyby to usłyszał, ale to było tak, jakby obudził się dzisiaj trochę... łagodniejszy – mruknęłam, a mój głos był cichy, jakb
















