**Z perspektywy Margot**
Czas się wlókł.
Musiały minąć godziny, odkąd zatrzasnęłyśmy za sobą drzwi, zamykając Carę i mnie w środku, podczas gdy czekałyśmy, aż ucichną syreny i krzyki.
Nie rozmawiałyśmy zbyt wiele odkąd chaos na zewnątrz przerodził się w głuche, odległe echo — po prostu leżałyśmy tutaj, rozciągnięte na łóżku jak para zapomnianych lalek, i żadna z nas nie miała ochoty się ruszać.
Ko
















