**Perspektywa Margot**
– To takie mylące, wiesz? W jednej chwili jest całkiem przyzwoity, a w następnej drżę ze strachu przed nim – mówię przyjaciółce, podczas gdy obaj mężczyźni biegną teraz obok siebie na bieżniach, śmiejąc się razem. Zauważam, że to pierwszy raz, odkąd go poznałam, gdy widzę, jak Coban naprawdę się uśmiecha.
Oczywiście byli dobrymi przyjaciółmi, może nawet należeli do tego same
















