**Perspektywa Margot**
Smak uderzył w mój język mocniej, niż powinien.
Ciepły, pieprzny kurczak, lekko rozgotowany ryż i coś, co przypominało sos curry, ale nim nie było – było proste, mdłe, prawdopodobnie produkowane tonami, a jednak, gdy siedziałam naprzeciwko Cobana przy stalowym stole w rozbrzmiewającej echem stołówce, moja taca lekko drżała w moich dłoniach, równie dobrze mogło to być najleps
















