**POV Margot**
Pierwszą rzeczą, jaką poczułam, było ciepło.
Powolny, pełzający żar, który owinął się wokół moich kończyn jak ciężki koc.
Moja głowa wtuliła się w coś miękkiego, najprawdopodobniej poduszkę, gdy wyciągnęłam nogi, by znaleźć obok siebie puste, ale wciąż ciepłe miejsce...
Prześcieradła wciąż pachniały słabo Cobanem, mydłem i czymś nieco dzikim ukrytym pod spodem.
Przez jedną przerażaj
















