**Z perspektywy Margot**
Dźwięk wentylatora w łazience ucichł z miękkim kliknięciem, po czym rozległ się pisk zakręcanego kranu.
Sekundę później wybuchł kłąb pary, a z niej wyłoniła się Cara, owinięta ręcznikiem, który przylegał do niej jak druga skóra; jej ramiona były zaróżowione od gorącej wody, a włosy przesiąknięte wodą, opadały w idealnych lokach, które okalały jej twarz niczym bluszcz.
Wygl
















