**POV Margot**
„Dlaczego wyszłaś? Nie mówiłem, że możesz wyjść”.
Jego głos był cichy i badawczy, podczas gdy moje mokre włosy przyklejały się do skóry na szyi – wywołując u mnie dreszcz.
Zamarłam w drzwiach, ściskając ręcznik przy klatce piersiowej tak mocno, że zbielały mi knykcie.
Powietrze w celi przypominało wyimaginowaną mgłę, opadając na mnie ciężej niż para, która wciąż przylegała do moje
















