**POV Margot**
Nie mogłam oddychać.
Nie prawidłowo. Nie tak, jak powinnam. Moje płuca wydawały się ciasne i zdradzieckie w mojej klatce piersiowej, tak samo jak ból, który rozkwitł nisko w moim brzuchu, a teraz rozprzestrzeniał się jak pożar przez resztę mojego ciała.
Wpatrywałam się w drzwi łazienki z rozchylonymi wargami, wciąż czując jego smak na swoich ustach.
Wciąż czując echo jego dłoni na m
















