**Oczami Margot**
SZLAG.
Podskoczyłam, a mój kręgosłup gwałtownie się wyprostował, gdy panika zadźwięczała w każdym moim zakończeniu nerwowym.
Moje dłonie powędrowały na klatkę piersiową, oczy z przerażeniem opadły w dół – i oto był.
Żadnego pieprzonego topu.
Tylko cienki, biały materiał mojego sportowego stanika, mocno napięty na piersiach, odsłaniający skrawek brzucha i na tyle dekoltu, że miała
















