**POV Margot**
Przycisnęłam delikatnie głowę do zimnej szyby, pozwalając chłodowi przeniknąć w moją skórę.
To było lepsze niż zbyt intensywne myślenie — lepsze niż obserwowanie, jak Coban masakruje biedny worek bokserski, jakby ten mu coś zawdzięczał.
Skupiłam się za to na szarym, zewnętrznym świecie. Zakratowane okna, betonowe ściany, ogrodzenie z siatki, kilka wież strażniczych i uzbrojeni w kar
















