**Perspektywa Cobana**
Zanim dotarłem z powrotem na spacerniak, wczesne słońce w pełni wzeszło już nad klifami.
Ale wydawało się, że jest zimniej niż wczoraj, choć tylko odrobinę.
Bardziej pusto, nawet z ciałami poruszającymi się wkoło – niektórzy rzucali kamieniami, inni grali w karty albo krążyli wzdłuż siatki.
Wydawało się, że wszyscy kompletnie postradali zmysły bez tych samic…
Leo dostrze
















