**Z perspektywy Margot**
Głośne trzaśnięcie brzęczyka w drzwiach wyrwało mnie ze snu jak uderzenie w twarz.
Moje oczy otworzyły się szeroko akurat w porę, by zobaczyć, jak metalowe drzwi odblokowują się, a mała zielona lampka nad nimi miga na potwierdzenie.
Cara usiadła obok mnie jak rażona piorunem. "Szlag!"
"Cholera — pora na śniadanie!" sapnęłam, już zrzucając z siebie kołdrę i rzucając się w s
















