**Punkt widzenia Margot**
"Możesz już przestać zachowywać się jak pieprzone dziecko. Jestem zakryty" — mruknął, wciąż parskając z rozbawieniem.
Jego głos był ostry, jakby napędzały go lata brzytwowo ciętego sarkazmu i jadu.
Moje oczy wciąż były przyklejone do ściany, do której odwróciłam się chwilę wcześniej, ale na jego słowa odważyłam się spojrzeć przez ramię.
Szlag.
Był zakryty — technicznie
















