**POV Margot**
Droga powrotna do celi wydawała się dłuższa niż zwykle. Może dlatego, że Coban się nie odzywał.
Albo może dlatego, że nie mogłam przestać zerkać na jego profil, próbując wyczytać cokolwiek, z tej kamiennej linii jego szczęki.
Nie powiedział ani słowa, odkąd wrócił do stołu, nawet do Leo. Po prostu usiadł, zjadł w milczeniu i utkwił wzrok w jakimś niewidzialnym punkcie w oddali. Nie
















