**Perspektywa Margot**
Droga powrotna do naszego pokoju była krótka i cicha, a ja nie potrafiłam ukryć małego uśmiechu na twarzy po tym, jak Sarah udało się uniknąć kłopotów...
Kiedy weszłam do środka, znów natychmiast uderzyła mnie zmiana. Pokój był czysty. Wręcz niemożliwie czysty. Do tego stopnia, że niemal nie wierzyłam, że udało mi się tak dobrze naprawić jego wcześniejszy stan.
Prześcierad
















