**Oczami Margot**
Cichy, senny jęk wymknął się z moich ust, zanim w ogóle zorientowałam się, że nie śpię. Nie chciałam otwierać oczu. Byłam teraz tak niezaprzeczalnie zadowolona, że pragnęłam, by to trwało...
Ktokolwiek lub cokolwiek było w moim śnie – zniknęło, zastąpione ciepłym, ciężkim komfortem, który owijał moje ciało niczym zaklęcie. Moje kończyny nie bolały w ten sam sposób co zwykle. Moje
















